W niedzielę, poznałam Alicję, która postanowiła zdecoupage'ować zegar, poczatek był trudny...
Ale później poszło jak z płatka. A już niedługo zapraszam do konkursu scrapowego, z główną nagrodą wysokości 100zł.
No to idę odpoczywać :)
W niedzielę, poznałam Alicję, która postanowiła zdecoupage'ować zegar, poczatek był trudny...
Ale później poszło jak z płatka. A już niedługo zapraszam do konkursu scrapowego, z główną nagrodą wysokości 100zł.
No to idę odpoczywać :)
Dzięki dziewczyny i rudlis za zorganizowanie wymiany!
Ścieramy marchewkę na tarce na małych oczkach.
Jaja ucieramy z cukrem, dodajemy stopniowo mąkę z proszkiem i olej, potem startą marchewkę i na końcu bakalie.
Pieczemy 50 minut w 180 C.
Za jakieś pół godziny wstawie upieczone ciasto jak się nie przypali, hi hi.
Całość. Podstawa to czarny karton, papiery różowe Chatterboxa oraz inne dodatki tej firmy. Teraz tylko obawiam się, czy jej rodzice nie będą chcieli mnie pozbawić tego scrapa :) Ale będe twarda, hi hi.
W stonogach możecie już kupić nowe papiery. I życze Wam słonecznej niedzieli (ja mam taką za oknem), a i jeszcze leniwej.
Zimowych wieczorów jeszcze sporo przed nami i warto je sobie nieco ocieplić. W moim projekcie wykorzystałam tackę pod świeczki, którą ...