niedziela, 19 października 2008

Po festiwalu

A właściwie po pierwszej części Progressteronu, młodsza część rodziny nie zawiodła i dzielnie pomagała i dotrzymywała mi towarzystwa. Oczywiście czas spędzili twórczo wykonując swoje pierwsze scrapy,a po festiwalu był film i popcorn :))) hi, hi dobrze, że czasami wpadają na noc, bo przynajmniej mam z kim ten popcorn jadać, szanowny małżonek to tylko schabowy :)


W niedzielę, poznałam Alicję, która postanowiła zdecoupage'ować zegar, poczatek był trudny...

Ale później poszło jak z płatka. A już niedługo zapraszam do konkursu scrapowego, z główną nagrodą wysokości 100zł.

No to idę odpoczywać :)

2 komentarze:

Doris pisze...

o jak fajnie:) popcorn to jest to;)

ami pisze...

ja poproszę te prace z bliska:) bo strasznie ciekawa jestem:)