piątek, 23 października 2009

Blubram

No trudno musze się gdzieś wyżalić, padlo na bloga. Coś mnie ostatnio omija szczęście, słowo przyjaźń straciło na wartości, a lojalność to już chyba tylko w książkach..........
Normalnie tak mi jakoś przykro, że muszę do malutkiej zajrzeć do łóżeczka, żeby się trochę podnieść na duchu.
Może jutro slóńce wyjrzy?

6 komentarzy:

gatto pazzo pisze...

Słońce może nie wyjrzy... Chyba, że w przenośni :). Nic się nie smuć! Chciałam Ci napisać coś mądrego i pocieszającego, ale sama wiesz, że u mnie bywa zdecydowanie do dupy, więc chyba nic nie wymyślę ;).
Masz największy skarb na świecie, mini Kornelcie :). No i ZAWSZE możemy się spotkać na kawkę i sobie ponarzekać i się powygłupiać :). Buziaki :P

Kasia pisze...

Ja tak chciałam nie w przenośni też, no i nie wiem czy się Dobrosia nie obrazi za tą mini KOrnelcie :)Coś tych maluchów u nas sporo. Kawa trzymam Cie za słowo.

gatto pazzo pisze...

Boszz... Przepraszam Cie i mini Dobrosie. Wczorajszy kac jeszcze daje się we znaki :)).

gooseberry pisze...

ja tam jutro zajrzę, to się wyżalisz ;)
głowa do góry! się nie smuć!

betty_boop pisze...

Przytulam Cię kochana z wielkim opóźnieniem :)

Kasia pisze...

Dzięki Kochane już mi trochę przeszło.