niedziela, 24 maja 2009

Daan&Kirsty

Szalony weekend za nami :) Odwiedzili nas tym razem Daan i Kirsty ze Szkocji, z tym, że Daan z pochodzenia jest Holendrem. Dużo pozytywnej enregii nam przekazali, no i przede wszystkim miło było spędzić czas z nimi. W piątek wybraliśmy się do kórnickiego Arboretum, gdzie wszytsko pięknie kwietnie (zwłaszcza rododendrony), mam całą serię zdjęć :)))

Nasi gości sami musieli spędzić sobotę i niedzielne przedpołudnie, z racji tysiąca spraw, które musieliśmy załatwić. Ale za to w niedziele wieczorem, udało nam sie ich zabrać na najlepszą gorącą czekoladę jaką kiedykolwiek jedli, hura :)
No i po prostu musze Wam pokazać jakie pierwsze butki dostał nasz maluch :) Potwór z Lochness,a do tego taki śliczny ogonek.
Thank you very much Daan and Kirsty it's so sweet!!!

piątek, 22 maja 2009

Stamperyjne szkolenie

W zeszłym tygodniu miałam okazję wziąć udział w szkoleniu doskonalącym, prowadzonym przez włoską instruktorkę Stamperii Monicę Parutę.
Szkolenie odbyło się w Lublinie, kawał drogi, ale warto było. Zobaczyłam siedzibę Bociana i im pozazdrościłam :) Dekupażowliśmy całe dwa dni, tempo niesamowite. Sukcesywnie będę pokazywać co udało mi sie zrobić. Na początek talerz z cytrynami.

Już prawie na ukończeniu mamy program babskiego weekendu z dekupażem, może się skusicie ?

Miłego weekendu :)))

piątek, 15 maja 2009

Majówka rodzinna

No i w końcu rozpoczął się sezon i można bezkranie się lenić w moich ukochanych Sośniach :)))
Rodzina tłumnie przybyła na majówkę, były spacery, gry i ..............

Miało byc również dekupażowo, no i było, tyle, że dzieci chciały, wieksze dzieci też chciały, skończyło sie na tym, iż z moich rąk powstał jedynie chlebak, pokażę go po lakierowaniu.
A oto wytwory rodzinki:




Majowy warsztatowy zawrót głowy trwa, weekendy zajęte, mąż musi gotować :)))
pozdrawiam