No i w końcu rozpoczął się sezon i można bezkranie się lenić w moich ukochanych Sośniach :)))
Rodzina tłumnie przybyła na majówkę, były spacery, gry i ..............


Miało byc również dekupażowo, no i było, tyle, że dzieci chciały, wieksze dzieci też chciały, skończyło sie na tym, iż z moich rąk powstał jedynie chlebak, pokażę go po lakierowaniu.
A oto wytwory rodzinki:


Majowy warsztatowy zawrót głowy trwa, weekendy zajęte, mąż musi gotować :)))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz