niedziela, 15 sierpnia 2010

Łeba 2010

I po wakacjach, tym razem odwiedziliśmy Łebę, hałaśliwa taka i jakoś klimatu trzeba było szukać, ale w ostatecznym rozrachunku na plus. Kilka migawek.

Taaaaaaaaka fajna piaskownica - wydmy opuszczaliśmy siłą.

Podstawowy zestaw plażowicza ( no może tylko brakowało nam parawanu, którym wszyscy odzdielali się dookoła, skutecznie uniemożliwiając dojście do morza )

W poszukiwaniu nadmorskiego klimatu

A tutaj Park Jurajski, który bardzo nas pozytywnie zaskoczył ( nie wliczając ceny 20 zl od osoby)


Latarnia morska w Czołpinie
I wesołe harce w morzu

Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach ( wyjazd bez muzeum etnograficznego jest nieudany :))) )

Fajne były te zasłonki ;)

Proszę zwrócić szczególną uwagę na koszulkę czerwoną!

Pozdrawiam i wracam na ziemię już niestety :*
p.s. Koszt wyjazdu straszny, napoje, woda ponad 50% droższe niż normalnie, istne zdzierstwo, gdybym wiedziala, to zgrzewka wody znalazlaby się w bagażniku, że nie wspomnę o innych atrakcjach cenowych, ach, szkoda gadać.

3 komentarze:

coco.nut pisze...

oj tak, tak, a do tego pogoda niepewna - nasze plaże mają cudny piasek, ale minusów też niestety sporo... ważne, że ogólnie wakacje udane, w każdym razie na zdjęciach wyglądacie na zadowolonych, szczególnie mała księżniczka ;)

gooseberry pisze...

najwazniejsze, że wyjazd się udał i odpoczynek był ;)
zazdroszczę!

Dunia pisze...

wygląda na to,że świetnie spędziliście czas :o)