Przepis na udany wieczór to zaprosić szalone scraperki, uśpić grzecznie dziecko(i), zjeść kolacje przy świecach, obejrzeć film Za jakie grzechy ( tytuł oryginalny New in a town :) ), popijać winkiem, obejrzeć filmik z komórki o londyńskich uciechach, w między czasie dostać prezent i zjeść babkę porzeczkową.
Wspomnienia niezapomniane! Polecam!
3 komentarze:
"Do you scrap?"
"I'm a scrapper!"
Najważniejsze, że w filmie są MOMENTY. I to jakie. Czytam sobie teraz w necie, że to pierwszy film z tak wyraźnym motywem scrapbookingu :).
Kupcie flage ;).
Lowe.
każdy komentarz jaki chciałam wpisac... no nie był mądry ;)
Nie wiem dlaczego, ale kupno flagi wydaje mi się najprostsze :)
Prześlij komentarz