poniedziałek, 19 stycznia 2009

Kurs decu :)

I znowu mam tu zaległości, nadrobię, obiecuję. W sobotę kolejny kurs ja przeziebiona, ale Panie były tak wspaniałe, że czas zleciał szybko, a mi choroba zbytnio nie dokuczała.
Kilka zdjęc poniżej :

Lawendowy wieszak, oj powiało romanztyzmem...
I zbiorowa fotka


1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Pięknie nam to wyszło... Teraz wszystkim gościom każę podziwiać dzieła ;-)
Pozdrawiam
...zielonogórzanka...