czwartek, 13 października 2011

Babski weekend decoupage 2011

Bardzo lubię weekendowe kursy prowadzić, choć jest to nie lada wyzwanie logistyczne i pewne obawy, czy moje pomysły przypadną uczestniczką do gustu. Tegoroczna edycja przysporzyła mi nie lada stresów, bo umówiona agroturystyka w ostatnim momencie wystawiła mnie do wiatru, przyjmując grupę 40 osobową . Dopiero we wrześniu uzbierałam komplet uczestniczek. W ostatniej chwili zmieniłam pomysł na wykonanie dwóch przedmiotów, co jak się okazało, było strzałem w dziesiątkę! :)
Uczestniczki okazały się być przesympatycznymi i bardzo fajnymi babkami, co z nimi przeżyłam to moje, już myślimy o edycji majowej w górach :) Kilka migawek:


Lustra powstały piękne, choć niektórzy mówili, że jestem, szalona, chcąc je robić, Panie też były zaskoczone widząc ich wielkość ;)


A tu już fotka grupowa:

Mam Wam jeszcze tyle do pokazania, ze nie wiem kiedy to zrobię, poczyniłam też ostatnio pierwsze kolczyki sutaszowe.

Całusy ślę :*
ps. A na blogu firmowym wyzwanie coś z tkaniną lub coś na tkaninie...